http://kuchniasabiny.blogspot.com/2014/05/razowy-kwas-chlebowy-testowanie.html

wtorek, 15 stycznia 2013

Kakaowy andrut

Takie andruty od zawsze gościły u mojej mamy, i nawet teraz kiedy do niej przyjeżdżamy zawsze można liczyć na kawałek tej pyszności. Od zwykłych karmelowych,  przez kakaowe,  kokosowe po orzechowe. Niestety tak dobrych suchych wafli nie mogę dostać w Krakowie, najlepsze oczywiście u mamy na Podkarpaciu, ale liczy się też środek, czyli krem. Było warto wyszły słodkie, miękkie,  pyszne i znowu postanowienie noworoczne poszły w kąt. 

Składniki:
  • opakowanie wafli
  • 2 szklanki mleka
  • 3/4 szklanki cukru
  • duże opakowanie herbatników 220 g
  • pół kostki masła lub margaryny
  • 2 łyżki kakao






Mleko zagotowujemy, dodajemy cukier i skręcamy gaz na minimum, tylko po to aby masa się cały czas gotowała, ale nie wykipiała. Taką masę gotujemy około 1-1.5 h, następnie dodajemy masło, które powinni się roztopić. Wyłączamy i odstawiamy masę na bok. W tym czasie rozgniatamy herbatniki za pomocą wałka do ciasta, tak aby je całkowicie pokruszyć. Pokruszone ciastka dodajemy do masy, następnie dodajemy kakao.
Masa powinna być gęsta, jeżeli jest zbyt lejąca należy dodać jeszcze herbatników. Czekamy, aż masa wystygnie, a następnie rozsmarowujemy ją na waflach,łącząc po kolei wszystkie warstwy.
Tak przygotowany andrut, pakujemy w folie, reklamówkę, lub papier i ostawiamy do połączenia masy z waflami na około 2-3 h. 

Smacznego.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza