http://kuchniasabiny.blogspot.com/2014/05/razowy-kwas-chlebowy-testowanie.html

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lukier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lukier. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 listopada 2017

Drożdżowy zawijaniec z białym makiem

Nadchodzi mój ukochany czas w roku. Na święta czekam z utęsknieniem przez cały rok. 1 grudnia wieszam w oknie białą gwiazdę, oznacza ona u mnie czas świątecznych przygotowań. Zapach pierników, suszonej pomarańczy, świeży zapach choinki w domu, to wszystko ma w tym czasie magiczne znaczenie. To cudowny czas dla mnie i mojej rodziny. Jak co roku to też czas przygotowań  w kuchni. Dziś wcześniej  niż zawsze zapraszam na pierwsze świąteczne przepisy, zaczynamy makowcem, tym razem jednaj z białym makiem.

Składniki na ciasto:
  • 3/4 szklanki mleka
  • 30 g drożdży
  • 4 łyżki cukru
  • 3 jajka
  • 2,5 szklanki mąki + 2 łyżki
  • 100 g masła
Mleko podgrzewamy,  tak żeby było ciepłe, ale nie za gorące. Dodajemy 1 łyżkę cukru i 2 łyżki mąki, mieszamy i pozostawiamy do wyrośnięcia na około 10 minut w ciepłe miejsce. Masło roztapiamy i studzimy.
Jajka ubijamy na kogel mogel z pozostałą ilością cukru, do gotowej masy jajecznej dodajemy wyrośnięte drożdże i stopniowo mąkę. Wszystko razem zarabiamy tak długo, aż ciasto zacznie nam odchodzić od ręki. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce przez około 30 minut. 

Masa makowa:
  • 1/2 kg suchego białego maku
  • 200 g cukru
  • 4 jajka
  • skórka pomarańczowa kandyzowana 150 g
  • pół szklanki rodzynek
  • opcjonalnie: orzechy włoskie, daktyle



Mak zalewamy wodą i gotujemy około 15 minut, a następnie odcedzamy na sitku, aż nadmiar wody odsiąknie. Jajka miksujemy z cukrem na puszystą gęstą masę. Stopniowo dodajemy mak nadal miksując. Do gotowej masy makowej 

Lukier:
  • 5 łyżek soku z cytryny
  • około 5-6 kopiatych łyżek cukru pudru
Sok z cytryny  miksujemy z cukrem i kontrolujemy gęstość. Jeżeli jest za gęsty można dodać soku i odwrotnie. Gotowym smarujemy zawijańce. 





Smacznego.

czwartek, 9 listopada 2017

Rogale na św. Marcina

I chociaż rogale te robiłam dokładnie 2 lata temu, to w końcu doczekały się swojej publikacji. Dla mnie pyszne wyjątkowe, ale również pracochłonne, warte swojej pracy. Ja przygotowałam mniejsze  rogale niż te tradycyjne, więc wyszło mi ich więcej.  To chyba mój najdłuższy wpis na blogu, mimo wszystko zachęcamy wszystkich którzy jeszcze nie próbowali. Warto. Rogale świetomarcińskie z nadzieniem z białego maku to tradycyjnie przygotowywane rogale w Poznaniu i na obszarach Wielkopolski z okazji Dnia Św. Macina, czyli 11 listopada. Dla nas to też Dzień odzyskania niepodległości przez Polskę. Tradycja pieczenia rogali wywodzi się jeszcze z czasów pogańskich. Wówczas podczas jesiennego święta składano ofiary bogom z wołów lub z ciasta zwijanego w wole rogi.  

Składniki:

  • szklanka ciepłego mleka
  • 30 g świeżych drożdży
  • 3 żółtka
  • cukier wanilinowy,  opakowanie
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 500 g mąki
  • szczypta soli
  • 250 g mąki

Do pół szklanki ciepłego mleka dodajemy łyżkę cukru oraz drożdże, wszystko mieszamy i podstawiamy na około 15 minut, aż drożdże zaczyna pracować.  Żółtka ucieramy z pozostałym cukrem oraz cukrem wanilinowym na puszysty kogel mogel. 50 g masła roztapiamy i odstawiamy do wystygnięcia. 
Do mąki dodajemy sól, oraz zaczyn i wyrabiamy do momentu aż ciasto będzie sprężyste, dodajemy masło i dalej wyrabiamy, do momentu, aż wszystkie składniki się połączą, a ciasto zacznie odchodzić od ręki. Gotowe ciasto przekładamy do miski, przykrywamy i wstawiamy do lodówki na około 1 h. Schłodzone ciasto rozwałkowujemy na prostokąt około 25*45 cm. Krótsze boki stanowią górę i dół. Pozostałe masło pokroić i dokładnie rozłożyć na całym cieście. 1/3 ciasta złożyć do góry, następnie złożyć górą część tak, aby przykryła pozostałe, powinny wyjść 3 warstwy. Obrócić o 90 stopni, delikatnie rozwałkować na prostokąt, złożyć tak jak poprzednio na 3 warstwy i włożyć na kolejną godzinę do lodówki. Ten proces wałkowanie i składanie powtarzamy w sumie 3 razy. Po ostatnim trzecim razie, ciasto zawijamy w folię i wkładamy do lodówki na 5 h, a najlepiej na całą noc. Ciasto wyciągamy z lodówki 20 minut wcześniej przed robieniem rogalików.



Nadzienie:

  • 350 g białego maku
  • szklanka cukru pudru
  • 150 g orzechów włoskich
  • 100 g suszonych fig
  • 100 g daktyli bez pestek
  • 3 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • 2 białka
Mak zaparzamy około pół godziny, dokładnie odcedzamy a następnie mielimy dwukrotnie. Mielimy również orzechy, daktyle i figi. Mak i zmielone owoce ucieramy mikserem wraz z cukrem pudrem, na końcu dodajemy skórkę pomarańczową oraz ubitą pianę z białek. Masa nie powinna być za gęsta, musi być elastyczna żeby się dokładnie rozprowadziła po cieście. 

Składanie rogali:

Ciasto rozwałkowujemy na prostokąt o wymiarach 65*40 cm, następnie przecinamy wzdłuż dłuższego boku na dwie części. Każdy pasek kroimy na 8 trójkątów. Na każdym trójkącie rozsmarowujemy mak, zostawiając mały margines wzdłuż każdego boku bez maku. Górny brzeg trójkąta ( około 1 cm) nałożyć na masę makową , następnie delikatnie go naciąć tak jak byśmy chcieli  go przedzielić.  Przedzielone części delikatnie oddzielamy od siebie a następnie zwijamy  rogalik, zawijając rogi pod spód. Masa makowa będzie widoczna po złożeniu rogalika i tak własnie ma być. 

Dodatkowo:
  • 1 jajko
  • około 5 łyżek wody ( można zrobić proporcje wody i soku z cytryny:
  • pokrojone orzechy włoskie
Gotowe rogale układamy na blaszce, pozostawiając pomiędzy mini spore odstępy. Odstawiamy do wyrośnięcia na około 1 h.  Roztrzepanym jajkiem smarujemy rogale, rogale pieczemy w temp. 180 stopni, przez około 20-25 minut, aż się zarumienią. Jeszcze ciepłe smarujemy lukrem (wodę ucieramy z cukrem pudrem aż do powstanie gęstego kremu ) i posypujemy orzechami. 






Smacznego.

środa, 21 stycznia 2015

Drożdżówki z serem

Takie drożdżówki, wbrew pozorom nie przygotowuje się długo, są smaczne, idealne na drugie śniadanie  dla dzieci do szkoły,  jak również do porannej kawy. 

Składniki:
  • szklanka mleka
  • 30 g drożdży
  • 3 szklanki mąki + 2 łyżki
  • 2 jajka
  • 2 żółtka
  • cukier waniliowy
  • 5 łyżek cukru
  • 50 g masła




Do letniego mleka dodajemy pokruszone drożdże, 2 łyżki cukru i 2 łyżki mąki i dokładnie mieszamy, odstawiamy w ciepłe miejsce, żeby zaczyn nam wyrósł,na około 15-20 minut. W tym czasie miksujemy jajka i żółtka z cukrem waniliowym i pozostałym cukrem, na gęstą masę, masło rozpuszczamy. Do miski wsypujemy szklankę mąki, masę jajeczną i zaczyn i dokładnie mieszamy. Stopniowo dodajemy pozostałą mąkę, oraz masło i dokładnie wyrabiamy ciasto, tak długo, aż pojawią się pęcherzyki powietrza a ciasto zacznie nam odchodzić od ręki. Ciasto posypujemy delikatnie mąką, przykrywamy ściereczką, odstawiamy w ciepłe miejsce, aby ciasto wyrosło na około 40-45 minut. 

Ser:
  • 600 g sera półtłustego
  • 2 żółtka
  • cukier waniliowy
  • 4 łyżeczki cukru
  • aromat waniliowy kilka kropel


Ser dokładnie rozgniatamy widelcem, możemy tez przepuścić go przez maszynkę, jeżeli chcecie użyć sera wiaderkowego, to polecam firmy Piątnica. Jajka sparzamy wrzątkiem, żółtka oddzielamy od białek i dodajemy do sera, następnie cukru i aromat  i dokładnie mieszamy ze sobą. 

Wyrośnięte ciasto dzielimy na 3 porcje, podobnie ser. Ciasto podsypujemy mąką na stolnicy i rozwałkowujemy na prostokąt, na grubość około 3 mm. Na całości rozsmarowujemy ser, a następnie, od dłuższej strony ciasto zwijamy w rulon i przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Ciasto nacinamy delikatnie nożem tak, aby powstały podłużne drożdżówki, nie trzeba ich nacinać do końca, jedynie nacisnąć. Podobnie postępujemy z pozostałym ciastem. 
Drożdżówki pozostawiamy do ponownego wyrośnięcia na 15-20 minut. Przed włożeniem do piekarnika smarujemy roztrzepanym białkiem. Drożdżówki pieczemy w temp. 200 stopni przez 12-15 minut, powinny zarumienić się od góry i od dołu. 



Lukier:
  • 4 łyżki soku z cytryny
  • 6-7 łyżek cukru pudru
Sok z cytryny miksujemy na gęsty lukier z cukrem pudrem, jeżeli jest za rzadki, dodajemy jeszcze więcej cukru. Lekko ostudzone drożdżówki rozdzielamy i smarujemy lukrem. 

Smacznego.